Odczucia związane z końcem świata
autorem artykułu jest Mateusz Szczęsny
To wszystko jest dla mnie bardzo dziwne, najpierw tyle planów na przyszłość. Studia na architekta, nauka rysunku, spełnianie się w tym co robię, własny mały biznes. I co teraz?
A wszystko zaczęło się od fizyki, kiedy to p. Trofimiuk wspomniała o konkursie z okazji 50-lecia NASA. Konkurs owy miał się odbywać poprzez Internet, co skłoniło mnie do zajrzenia na ową stronę. Zarejestrowałem się, wydrukowałem sobie pytania i powoli z wielką dokładnością je uzupełniałem. Któreś z kolej pytanie dotyczyło mgławicy Oriona, wiec szybo wpisałem w wujku G. owe hasło i odpaliłem kilak stron. Od tego się właśnie zaczęło, zacząłem czytać na ten temat, najpierw o planecie Nibiru jej obiegu Słońca trwającym 3600 lat i o tym ze w 2012 roku będzie bardzo blisko Ziemi, czytałem o tym ze ona sama nie stanowi zbyt wielkiego zagrożenia lecz jej księżyce mogą siać spustoszenie w układzie słonecznym. Wiele ze źródeł które czytałem mówiły także o biegunów grawitacyjnych na ziemi, o tym , ze skutkiem tej zmiany mogą być liczne powodzie a także przemieszczenia kontynentów , erupcje wulkanów, trzęsienia ziemi a także ogromne fale tsunami, przekraczające rozmiarem kilkukrotnie te dotychczasowe. Inna teoria są tez wybuchy na słońce zdążające się co długi okres czasu, które maja powodować wiatr słoneczny, niosący ze sobą cząsteczki wysoko namagnetyzowane , które będą ingerować w grawitacje Ziemi, co w skutkach ma być identyczne jak teoria katastrofy poprzez zbliżająca się Planetę X
Co o tym wszystkim sądzić ? Jak się do tego ustosunkować? Nie mam pojęcia i nie odpowiem wam na to pytanie, sam nie wiem co o tym myśleć i czy wierzyć tym informacjom czy „wpuścić jednym uchem wypuścić drugim”. W moim umyśle panuje teraz totalna dezorientacja, myśl o moich planach na przyszłość, o osobach które kocham, o tej jednej o której nie mogę przestać myśleć, a także o tym jak to będzie wyglądać. W tym czasie zaatakowała mnie lekka demotywacja , która powoduje niechęć do wszystkich wykonywanych czynności. Przypuszczam gdy te informacje zostaną potwierdzone i podane do wiadomości publicznej na świecie zapanuje chaos i totalna anarchia lub tez odwrotnie. Ludzie będą się zmieniać, ale czy na gorsze czy na lepsze? To jest wielkie pytanie, zapewne znajda się tacy którzy nadal będą ubóstwiać bezprawie, ale i tacy którzy się nawrócą. A może to po prostu spisek? No tak ale spisek polegający na czym? Na wystraszeniu ludzi? Ale po co ? I komu było by to na rękę? Nie mam zielonego pojęcia. Jakieś organizacje religijne? Watykan? Sekty? Totalne ogłupienie i brak jakichkolwiek pomysłów na odpowiedź.
I te najważniejsze pytanie co będzie potem? Czy cos takiego jak życie w zaświatach istnieje? Czy On w ogóle jest? Dlaczego nie interweniuje kiedy jego dzieciom dzieje się tyle zła, a przecież niczym nie zawinili. Skończę na tym mój artykuł, ponieważ to delikatna sfera uczuć każdego człowieka wiec nie chce na ten temat polemizować aby nie urazić nikogo pod tym względem, a Wam zostawiam pytania na które niestety musicie sami odpowiedzieć.
Pozdrawiam
Mateusz „t3usz” Szczęsny
--
Nibiru i Planeta x- zajrzyj na blog dotyczący tej planety!
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
To wszystko jest dla mnie bardzo dziwne, najpierw tyle planów na przyszłość. Studia na architekta, nauka rysunku, spełnianie się w tym co robię, własny mały biznes. I co teraz?
A wszystko zaczęło się od fizyki, kiedy to p. Trofimiuk wspomniała o konkursie z okazji 50-lecia NASA. Konkurs owy miał się odbywać poprzez Internet, co skłoniło mnie do zajrzenia na ową stronę. Zarejestrowałem się, wydrukowałem sobie pytania i powoli z wielką dokładnością je uzupełniałem. Któreś z kolej pytanie dotyczyło mgławicy Oriona, wiec szybo wpisałem w wujku G. owe hasło i odpaliłem kilak stron. Od tego się właśnie zaczęło, zacząłem czytać na ten temat, najpierw o planecie Nibiru jej obiegu Słońca trwającym 3600 lat i o tym ze w 2012 roku będzie bardzo blisko Ziemi, czytałem o tym ze ona sama nie stanowi zbyt wielkiego zagrożenia lecz jej księżyce mogą siać spustoszenie w układzie słonecznym. Wiele ze źródeł które czytałem mówiły także o biegunów grawitacyjnych na ziemi, o tym , ze skutkiem tej zmiany mogą być liczne powodzie a także przemieszczenia kontynentów , erupcje wulkanów, trzęsienia ziemi a także ogromne fale tsunami, przekraczające rozmiarem kilkukrotnie te dotychczasowe. Inna teoria są tez wybuchy na słońce zdążające się co długi okres czasu, które maja powodować wiatr słoneczny, niosący ze sobą cząsteczki wysoko namagnetyzowane , które będą ingerować w grawitacje Ziemi, co w skutkach ma być identyczne jak teoria katastrofy poprzez zbliżająca się Planetę X
Co o tym wszystkim sądzić ? Jak się do tego ustosunkować? Nie mam pojęcia i nie odpowiem wam na to pytanie, sam nie wiem co o tym myśleć i czy wierzyć tym informacjom czy „wpuścić jednym uchem wypuścić drugim”. W moim umyśle panuje teraz totalna dezorientacja, myśl o moich planach na przyszłość, o osobach które kocham, o tej jednej o której nie mogę przestać myśleć, a także o tym jak to będzie wyglądać. W tym czasie zaatakowała mnie lekka demotywacja , która powoduje niechęć do wszystkich wykonywanych czynności. Przypuszczam gdy te informacje zostaną potwierdzone i podane do wiadomości publicznej na świecie zapanuje chaos i totalna anarchia lub tez odwrotnie. Ludzie będą się zmieniać, ale czy na gorsze czy na lepsze? To jest wielkie pytanie, zapewne znajda się tacy którzy nadal będą ubóstwiać bezprawie, ale i tacy którzy się nawrócą. A może to po prostu spisek? No tak ale spisek polegający na czym? Na wystraszeniu ludzi? Ale po co ? I komu było by to na rękę? Nie mam zielonego pojęcia. Jakieś organizacje religijne? Watykan? Sekty? Totalne ogłupienie i brak jakichkolwiek pomysłów na odpowiedź.
I te najważniejsze pytanie co będzie potem? Czy cos takiego jak życie w zaświatach istnieje? Czy On w ogóle jest? Dlaczego nie interweniuje kiedy jego dzieciom dzieje się tyle zła, a przecież niczym nie zawinili. Skończę na tym mój artykuł, ponieważ to delikatna sfera uczuć każdego człowieka wiec nie chce na ten temat polemizować aby nie urazić nikogo pod tym względem, a Wam zostawiam pytania na które niestety musicie sami odpowiedzieć.
Pozdrawiam
Mateusz „t3usz” Szczęsny
--
Nibiru i Planeta x- zajrzyj na blog dotyczący tej planety!
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl



Komentarze
Pozdrawiam tych co się ze mną zgadzają i tych którzy myślą, że jesteśmy "nikim".
Zmiana polaryzacji ziemskiej ma nastąpić od 2012 roku a nie w 2012. Zmiana ta nie nastąpi z dnia na dzień bo to fizycznie nie możliwe. Prawdopodobnie zanim zaniknie całkowicie pole ziemskie czekać będziemy a raczej już nie my bo jak na długość ludzkiego życie nie będzie nam dane ok 650 lat, więc jak sami widzicie trochę to potrwa, po czym polaryzacją ziemska zacznie wzrastać nie mniej ni więcej jak 700 lat. Oczywiście do tego czasu to albo już nas (ludzkości) tu nie będzie zasiedlimy inną planete lub będziemy dysponować taką technologią która pozwoli wytworzyć niewielkie pola energetyczne które pozwoli chronić miasta przed promieniowaniem słonecznym. Alternatywnym rozwiązaniem może być przeprowadzka pod ziemie a spacery w kombinezonach ochronnych. To chyba na tylko bo nie chce mi się klikać. Szukajmy rozwiązań dla naszych pOokoleń - my możemy spać spokojnie. Dobranoc..
National Geographic donosi, że amerykańscy naukowcy z NASA wykryli ubytki w polu magnetycznym Ziemi, przez które mogą przedzierać się śmiercionośne cząsteczki wiatru słonecznego. Normalnie, magnetosfera naszej planety (ochronna warstwa promieniowania magnetycznego) blokuje dopływ wysoce naenergetyzowan ych cząsteczek wysyłanych przez Słońce. Obecnie, gdy cykl słoneczny jest w fazie minimum (czyli niższej niż zwykle aktywności), nic nam nie zagraża. Jednak, jak pokazują badania astronomów, Słońce wejdzie w maksymalną fazę swojego cyklu aktywności w roku 2012…
Tak zwane ,,burze słoneczne” (lub inaczej burze geomagnetyczne) to efekty promieniowania przedzierającego się przez barierę ochronną Ziemi. W swojej najłagodniejszej formie wywołują widowiskowe zorze polarne. Przy dużej sile, ich efektami są ogromne zakłócenia elektromagnetyc zne, mające wpływ na działanie przekaźników radiowych i pracę sieci energetycznych. Czy wyobrażacie sobie pracę nowoczesnych urządzeń bez prądu? Jak miała by wyglądać komunikacja?